Ministerstwo Finansów
fot. Adam-dalekie-pole, Wikipedia.org

Ministerstwo Finansów planuje, ze Polska, jako pierwszy kraj na świecie wprowadzi do swojego systemu podatkowego zasadę split-payment, czyli model podzielonej płatności podatku VAT. Jak szcują eksperci cena za ten eksperyment będzie bardzo wysoka. Wśród następstw zmiany opodatkowania VAT wymienia się np. spadek poziomu PKB, wzrost zadłużenia, zastój inwestycyjny czy likwidacje miejsc pracy i zmniejszenie obrotów w sektorze przemysłowym.

Analizy skutków ekonomicznych wprowadzenia podzielonej płatności podatków od towarów i usług dokonał związek Pracodawców RP na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących wyników finansowych podmiotów gospodarczych zatrudniających 10 i więcej osób w roku 2016. Jak stwierdzono przychód sprzedażowy przedsiębiorstw z tej grupy wyniósł w ubiegłym roku 3 121.5 mld zł przy 1 065,9 mld zł aktywów obrotowych. 279,7 mld zł to inwestycje krótkoterminowe, w tym gotówka oraz płynne aktywa finansowe. Oznacza to, że przeciętny obrót miesięczny wśród tego rodzaju przedsiębiorców wynosił 260,1 mld zł, co stanowi 24,4% całkowitej wartości aktywów obrotowych firm oraz 93% wartości ich inwestycji krótkoterminowych.

To, jakie skutki przyniesie wprowadzenie mechanizmu split-payment uzależnione jest od kilku czynników, m.in. od zakresu swobody zarządzania środkami pieniężnymi ulokowanymi na wydzielonych rachunkach, tego, jak dużą część transakcji w obrocie gospodarczym przedsiębiorcy zmuszeni będą rozliczać według nowego modelu podatkowego oraz od możliwości otrzymania finansowania zewnętrznego, które pozwoliłoby na pokrycie powstałej z wyniku opodatkowania luki finansowej. Co istotne Ministerstwo Finansów utrzymuje, że podzielona płatność VATu ma mieć charakter fakultatywny. Tymczasem specjaliści zauważają, że przedstawiona wersja przepisów pokazuje iż stosowanie split-payment stanie się procedurą powszechną.

Jeśli prognozy specjalistów się sprawdzą i proponowane przepisy zostaną wprowadzone w życie możemy spodziewać się zmniejszenia obrotów w sektorze przedsiębiorstw o 75.4 mld zł rocznie. Niski poziom aktywności gospodarczej będzie miał natomiast realny wpływ na wysokość PKB, które według ekspertów odnotuje spadek aż o 1,7%, czyli stanie się niższy o 33,4 mld zł. Wówczas nieaktualne staną się prognozy rządowe ogłaszające, że w 2018 roku PKB wynosić będzie 3,8%. Można szacować, że po wprowadzeniu split-payment PKB w 2018 roku wyniesie zaledwie 2,1%.

Po wprowadzeniu split-payment firmy, które będą chciały pozostać na rynku, będą zmuszone do poszukiwania zewnętrznych źródeł finansowania i zaciągania kredytów. Zakładając obecny niski poziom stóp procentowych oraz koszty pozyskania dofinansowań zewnętrznych obsługa zadłużenia dla przedsiębiorców będzie wydatkiem rzędu 1,7 mld zł rocznie.

Jak alarmują eksperci zmniejszony rozwój przedsiębiorstw oraz zaburzona płynność finansowa niosą ze sobą wysokie ryzyko redukcji liczby zatrudnienia. Według szacunków model podzielonej płatności VATu może oznaczać likwidacje nawet 298 tys. miejsc pracy. Specjaliści zauważają również, że nawet jeśli rząd osiągnie swój główny cel – ograniczenie oszustw podatkowych, to i tak wpływy z tytułu split-payment będą o 4,4 mld zł mniejsze niż dzisiaj. Będzie to wynik spadku obrotu gospodarczego. Suma ta nie ujmuje wtórnych efektów spadku wpływów z CIT i PIT oraz zmniejszenia konsumpcji.

Należy również zauważyć, że w przypadku zaburzonej płynności, przedsiębiorstwa będą zmuszone do ograniczenia nakładów inwestycyjnych, co odbije się negatywnie na ich możliwościach rozwojowych i przyniesie regres wzrostu gospodarczego w skali całego kraju.

Prognozy zaprezentowane przez specjalistów rozwiewają wszelkie wątpliwości – split-payment będzie miał ogromny i to niestety, negatywny wpływ na polską gospodarkę. Największe straty odnotują z pewnością polscy przedsiębiorcy. Bilans zysków i strat wprowadzenia tego innowacyjnego modelu jest mocno niekorzystny. Nawet jeśli rządowi uda się uszczelnić system podatkowy, to straty z tym związane znacznie przewyższają ewentualne zyski. Pracodawcy RP alarmują, że polska gospodarka nie jest gotowa na bycie królikiem doświadczalnym dla systemu, który nie był testowany w żadnym innym państwie i już w teorii ma druzgocący wpływ na kondycję przedsiębiorstw i całej gospodarki.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here