PhotoMIX-Company (CC0), Pixabay

Z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że Polacy w wieku od 18 do 25 lat mają 535 mln zł długu. Na liście znajduje się 152 tysiące osób. Powodem są niespłacone pożyczki, niezapłacone rachunki telefoniczne czy mandaty za jazdę bez biletu. Średnia zaległość jednej osoby wynosi 3500 zł.

Zadłużenie młodych osób cały czas rośnie. Pod koniec 2016 roku kwota długu wynosiła 309 mln zł. Wówczas na liście dłużników znajdowało się 110 tysięcy osób w wieku od 18 do 25 lat. Pod koniec ubiegłego roku tych osób było już 146 tysięcy.

W raporcie napisano: „Długi młodych Polaków rosną razem z nimi. Zadłużenie 18-latków to tylko 1 mln zł, zadłużenie 22-latków to 65 mln zł, a zadłużenie 25-latków sięga ponad 167 mln zł. 55 proc. długu w tej kategorii przypada na osoby w wieku 24-25 lat”.

Rekordzistka pod tym względem, 24-latka z Wrocławia do oddania ma 625 tysięcy złotych. Większość dłużników mieszka w miastach. 63% z nich to mężczyźni. Ich łącznie zadłużenie wynosi 339 mln zł. Najwięcej dłużników mieszka na Dolnym Śląsku.

Na młodych dłużników czekają fundusze sekurytyzacyjne i firmy windykacyjne, które odkupiły długi od pierwotnych wierzycieli. Zadłużenie wobec firm pożyczkowych wynosi 100 mln zł. 84 mln zł młodzi Polacy są winni operatorom telefonii komórkowych. Podróżne bez biletu wyceniono z kolei na 47 mln zł.

– Świadomość młodych ludzi dotycząca zaciągania zobowiązań jest na tyle niska, że zdarzają się sytuacje, w których sami nie wiedzą, kto jest ich wierzycielem. Kiedy negocjatorzy dzwonią i informują ich, że mają dług w banku, oni twierdzą, że to niemożliwe, bo nigdy w nim nie byli. Gdy negocjator mówi, na jaki produkt została zaciągnięta pożyczka, wtedy twierdzą, że to pomyłka, bo telefon kupili na raty w sklepie elektronicznym, a nie w banku – podkreślił prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/pap.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here