fot. Fotolia

W nowym programie Mieszkanie Plus pierwszeństwo w przyznawaniu lokali będą mieć osoby poszkodowane przez żywioły. Taka informację podał wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski. Na przywileje mogą liczyć także osoby, które zostały wywłaszczone w związku z budową drogi czy linii energetycznej.

Pozostałe kryteria wyboru nie są jeszcze znane. Wiadomo jednak, że przyszłego najemce musi być stać na płacenie czynszu przyznanego lokalu.

– W tej części, za której realizację my jesteśmy odpowiedzialni, a jest to część komercyjna, czyli nie jest to budownictwo społeczne, komunalne, czy tym bardziej socjalne, musi być spełnione kryterium pewnej minimalnej zdolności czynszowej. Czyli zdolności do tego, żeby zaspokoić podstawowe potrzeby życiowe i być w stanie zapłacić czynsz, który jest ustalany w tych „naszych” mieszkaniach na zasadach komercyjnych, czyli musi zapewniać zwrot dla inwestorów – powiedział wiceprezes BGK Nieruchomości Włodzimierz Stasiak.

Program Mieszkanie Plus przewiduje możliwość nabycia do mieszkań prawa własności po 30 latach użytkowania i spełnieniu określonych warunków. Zdaniem ekspertów chętnych na takie lokale będzie sporo.

– Popyt na takie mieszkania będzie znacznie większy niż podaż. Te tanie mieszkania na wynajem z opcją dojścia do własności mają kosztować od 10 do 20 zł w przeliczeniu na metr kwadratowy miesięcznie. Dodatkowo, jeśli ktoś będzie chciał zostać właścicielem takiego mieszkania, to będzie musiał do tego czynszu doliczyć 20 proc. Do tego jeszcze trzeba będzie doliczyć opłaty administracyjne. W perspektywie 30 lat daje nam to łączny koszt ok. 612 tys. zł. Oczywiście tutaj nie uwzględniamy tego, że ten czynsz może się zmieniać w czasie, wraz z tym, jak będą się zmieniały stopy procentowe, czy jak będzie zmieniać się poziom cen, czyli jak będziemy mieli do czynienia z inflacją. Gdybyśmy takie mieszkanie chcieli kupić normalnie na rynku, od dewelopera czy używane, to już musielibyśmy wydać ok. 390 – 400 tys. zł w Warszawie. Ale do tego jeszcze trzeba doliczyć to, że zadłużamy się na zakup takiego mieszkania, czyi dochodzą nam odsetki, opłaty administracyjne itd. Jakby zsumować to wszystko, to mogłoby się okazać, że takie mieszkanie kupione na rynku będzie nas kosztowało dwa razy więcej niż lokal w ramach programu Mieszkanie Plus. Bez wątpienia będzie więc więcej chętnych na te mieszkania niż lokali – podsumował ekspert Open Finance Bartosz Turek.

Pierwsze mieszkania w ramach programu mają zostać oddane w przyszłym roku w Białej Podlaskiej.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / polskieradio.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here