fot. Fotolia

„Puls Biznesu” sugeruje, że po ostatnich nawałnicach ubezpieczenie się na wypadek klęski żywiołowej może nie być tak tanie, jak do tej pory. Z uwagi na wojnę cenową ceny utrzymywały się na niskim poziomie przez wiele lat, ale teraz może się to zmienić.

Za szkody wyrządzone przez silne burze ubezpieczyciele łącznie wypłacą nawet kilkaset milionów złotych. Nie ma też gwarancji, że w tym sezonie nie dojdzie do podobnych zjawisk.

– Co roku z tytułu ognia i innych żywiołów wypłacanych jest 1,2-1,3 mld zł. Jednorazowe zdarzenie rzędu kilkuset milionów złotych stanowi znaczny odsetek tej kwoty – podsumował Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Zniszczenia dotknęły także przedsiębiorców.

– Trudno uniknąć w tym przypadku skojarzeń z powodzią. Dzisiaj niełatwo ubezpieczyć przedsiębiorcom to ryzyko na terenach, gdzie do niej doszło. A jeśli taka opcja istnieje, jest bardzo droga. Podobnie może być z huraganem. Trudniej będzie o ochronę w tym zakresie albo stanie się ona droższa tam, gdzie ubezpieczyciele uznają, że ryzyko wystąpienia podobnych zdarzeń jest większe – dodał Łukasz Wawrzeńczyk z Profiki Brokera.

Zdaniem ekspertów podwyżki są realne i prawdopodobnie będzie można je odczuć już w chwili odnawiania umowy. Jednak ubezpieczyciele mówią, że aby doszło do zmian w cennikach potrzebne są jeszcze „lata doświadczenia”.

– Na politykę cenową trzeba patrzeć w dłuższym okresie, a nie tylko przez pryzmat jednorazowego, nawet dużego wydarzenia – skomentował Tarczyński.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / tvp.info
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here