Ministerstwo Finansów wpadło na nowy pomysł walki z szarą strefą. Sprzedawcy mieliby tracić zezwolenie na handel alkoholem już za jedną transakcję niezarejestrowaną na kasie fiskalnej.

Tylko w samym Lublinie liczącym 300 tysięcy mieszkańców, koncesję na handel mocniejszym alkoholem ma tysiąc placówek. Do tej pory nie zdarzył się tam przypadek cofnięcia koncesji za sprzedaż alkoholu bez kasy fiskalnej. Podobnie jest w całym kraju, bo przepisy są w tej kwestii mało precyzyjne. Odbieranie zezwoleń jest traktowane jako ostateczność i bardzo rzadko do niej dochodzi. Najczęściej nieuczciwi sprzedawcy są karani mandatem w wysokości do 200 do 2000 złotych.

Wkrótce może się to jednak zmienić. Ministerstwo Finansów chce wprowadzić nowe przepisy, tak aby już jedna niezarejestrowana transakcja sprzedaży napoju alkoholowego skutkowała utratą koncesji. Taka kara ma być też jedyną możliwą. W tym celu trzeba znowelizować ustawę o wychowaniu w trzeźwości oraz przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Urzędy skarbowe miałyby wyrywkowo kontrolować wybrane sklepy i bary. Reagowałyby również na skargi i doniesienia ze strony konsumentów. Informacje o oszustach trafiałyby do władz gminy, które odbierałyby koncesję. Istniałaby możliwość jej odzyskania, ale nie wcześniej niż po trzech latach. Ministerstwo chce w ten sposób ograniczyć szarą strefę w branży alkoholowej. Jej rozmiary są szacowane nawet na mld złotych rocznie. Projekt ma być gotowy już na jesieni bieżącego roku.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here