_Alicja_ (CC0), Pixabay

Właściciele plantacji truskawek boją się o tegoroczne zbiory. Dziwna pogoda i niewielka ilość opadów stanowią zagrożenie, że owoców będzie mało. Są obawy również co do jakości truskawek. Bezpiecznie mogą się czuć jedynie ci plantatorzy, którzy posiadają drogie systemy nawadniające.

Truskawki to owoce, które w ponad 90% składają się z wody. Brak opadów czy nawadniania sprawia, że nie rosną prawidłowo. Tylko w gminie Puławy znajduje się 500 hektarów truskawek. Wielu plantatorów stosuje tam naturalne metody uprawy. Poza tym profesjonalne systemy nawadniające są bardzo drogie.

W tym roku kwiecień był rekordowo ciepły. Średnia dobowa temperatura była dwa razy wyższa niż zwykle. W zasadzie nie było wiosny. Po mrozach od razu pojawiły się wysokie temperatury.

Wielu plantatorów potrzebuje pomocy. Obawiają się, że nawet zapowiadane opady deszczu nie pomogą. Poza tym rośliny atakować może szara pleśń, podobnie zresztą jak co roku. Opryski powinno się stosować po zakwitnięciu 10% kwiatostanu truskawek.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/tvp.info.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here