fot. Fotolia

Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że długi lokatorów wobec spółdzielni mieszkaniowych i gminnych zarządców lokali wynoszą ponad 3270 mln zł. Rekordziści mają do spłacenia kilkaset tysięcy złotych.

Zdaniem KRD najwięcej dłużników mieszka w województwie śląskim. Tam 6 tysięcy osób ma do zapłaty 8,5 tysiąca zobowiązań o wartości 43,6 mln zł. Na drugim miejscu są dłużnicy z Mazowsza, gdzie 4 tysiące osób musi zapłacić ponad 5 tysięcy zobowiązań o wartości 59 mln zł. Na podium znaleźli się jeszcze mieszkańcy Opolszczyzny.

– Rekordzista pochodzi z województwa zamykającego niechlubne podium. To 77-letni mężczyzna, zodiakalny byk. Mieszkaniec Opola ma do oddania blisko pół miliona złotych. Za te pieniądze mógłby kupić dwa pięćdziesięciometrowe mieszkania w centrum swojego miasta – powiedział prezes KRD Adam Łącki.

Na liście dłużników dominują mężczyźni.

– Tylko 1/3 spośród wszystkich zadłużonych, widniejących na liście nierzetelnych płatników, stanowią kobiety. Co ciekawe, w przypadku dłużników, którzy nie płacą rachunków za czynsz, to pań jest delikatnie więcej niż panów (51 proc. stanowią kobiety, 49 proc. stanowią mężczyźni). Tę zależność widać nie tylko wśród pań, które ukończyły 65 lat, ale także wśród kobiet po 36. roku życia. To może oznaczać, że mężczyzna coraz rzadziej występuje jako głowa rodziny w umowach ze spółdzielnią mieszkaniową lub gminą – dodał Łącki.

Według badań ankietowych aż 70% Polaków uważa, że opłaty za czynsz znajdują się w pierwszej trójce priorytetów płatniczych. Jednak w praktyce wygląda to różne. KRD zwraca uwagę, że w rzeczywistości zadłużenie wobec spółdzielni jest wyższe niż wspomniane 370 mln zł. Nie wszyscy wierzyciele decydują się bowiem na zgłoszenie dłużników do biura informacji gospodarczej.

– Zasada jest prosta – im szybciej wierzyciel reaguje, tym większe są szanse na odzyskanie pieniędzy. Przede wszystkim zadłużenie jest wtedy relatywnie niskie, dłużnikowi łatwiej je spłacić. W ostatnich latach zadłużenie lokatorów notowane w KRD zmalało o 28 milionów złotych. Ale przede wszystkim zniknęły te długi o krótkim okresie przeterminowania, gdzie wpis i związane z nim konsekwencje okazały się mocną motywacją do uregulowania zaległości – podsumował prezes KRD.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / tvn24.bis.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here