fot. By Rzuwig (Own work) [CC BY-SA 3.0] Wikimedia Commons

Ekspertka ds. nieruchomości Katarzyna Bednarczyk mówi, że rynek nieruchomości bije aktualnie własne rekordy. W porównaniu do roku 2007 sprzedaż mieszkań wzrosła o niemal 80%.

Wpływ na tę sytuację mają trzy czynniki.

– Na pewno działania Rady Polityki Pieniężnej, która od dłuższego czasu utrzymuje stopy procentowe na bardzo niskim poziomie, a to wpływa na niższy koszt kredytu oraz nieopłacalność lokat bankowych. Nieopłacalnym stało się utrzymywanie środków na lokatach bankowych, dużo lepszym pomysłem jest zainwestowanie tych środków w mieszkania – ocenia ekspertka.

Nie bez znaczenia jest aktualna sytuacja na rynku pracy i niska stopa bezrobocia.

– Pomaga nam to oczywiście w podejmowaniu długofalowych decyzji – uważa Bednarczyk.

W Polsce zapotrzebowanie na mieszkania rośnie. W tej chwili brakuje około 3 mln mieszkań, aby uzyskać średnią europejską co do liczby mieszkań przypadających na tysiąc osób.

Pierwszy boom mieszkaniowy w Polsce miał miejsce w roku 2007. Wówczas ceny nieruchomości wzrosły niemal z dnia na dzień.

– Proszę mieć na uwadze to, że wówczas były bardzo łatwo dostępne kredyty hipoteczne. Co więcej, dużo osób zaciągało kredyt w walucie – zwraca uwagę ekspertka.

Kolejne ożywienie przyszło w roku 2014. Jest duża podaż mieszkań oraz stosunkowo duży popyt na nie.

– Deweloperzy od kilku lat biją rekordy, jeśli chodzi o sprzedaż nieruchomości. Co trzecia transakcja jest finalizowana kredytem, natomiast pozostałe transakcje, są to transakcje gotówkowe – powiedziała ekspertka.

Dużo osób kupuje mieszkania jako inwestycję, aby zarabiać na ich wynajmie.

– Największym powodzeniem cieszą się jednak te małe mieszkania ze względu na ich cenę i zdolność kredytową, która bardzo często odgrywa tutaj główną rolę – stwierdziła Bednarczyk.

W kolejnych latach sytuacja nie powinna się zmienić.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / tvn24.bis.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here