Flaga Unii Europejskiej

Jan Cieński z „Politico” w programie „Horyzont” powiedział, że obecnie Polska jest bardzo słaba dyplomatycznie i mało kto chce być widziany jako jej sojusznik. Zdaniem Piotra Burasa z Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych Polska ma teraz najsłabszą pozycję w UE od czasów jej wejścia do Wspólnoty.

– Gdyby Polska była inaczej widziana w Brukseli to mogłaby grać, być może nie o formy przyszłości w Unii Europejskiej, ale w innych sprawach, na przykład pracowników delegowanych – powiedział Cieński.

Jego zdaniem obecnie mało kto chce być postrzegany jako sojusznik Polski.

– Wizja polskiego rządu to unia narodów. To antyfederalna wizja, spójna w jakimś sensie z wizją angielską. Pomimo, że podobną wizję mają inne małe kraje, to Polska jest za słaba, aby ją przeforsować – dodał.

Do tej pory UE rządziły trzy kraje – Polska, Niemcy i Francja. Teraz się to zmieniło. W wielu krajach uważa się, że rozszerzenie Unii w roku 2004 było błędem, bo Polska i Węgry nie były instytucjonalnie i mentalnie gotowe do pełnego członkostwa we Wspólnocie.

Zdaniem Burasa Polska ma teraz najsłabszą pozycję w historii swojego członkostwa w UE.

– To się oczywiście wiąże z polityką naszego rządu. Stawianie ostro sprawy Brukseli nie jest niczym złym, ale trzeba robić to z głową. Trzeba poruszać się w granicach prawa i należy być skłonnym do kompromisów – podkreślił.

Buras skomentował środowe przemówienie Jean-Claude Junckera, który przedstawił plany zreformowania Unii Europejskiej.

– Szczególnie ważny był początek przemówienia, kiedy Juncker mówił o trzech fundamentalnych wartościach, na których opiera się UE – wolność, równość i rządy prawa. Wydaje mi się, że to jest pewien znak czasu. To ważne przesłanie dla Polski – zakończył Buras.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / tvn24.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here