geralt (CC0), Pixabay

Wiceminister spraw zagranicznych Korei Północnej powiedziała, że przyszłość szczytu Pjongjang-Waszyngton leży po stronie USA. Przy okazji potępiono wywiad wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Mike’a Pence’a, który Koreę Północną porównał do Libii.

– Nie będziemy błagać Stanów Zjednoczonych o dialog i nie będziemy ich przekonywać, jeśli nie będą chcieli usiąść razem z nami przy stole – powiedziała Choe Son Hui.

Dodała, że może zasugerować Unowi, aby ten ponownie rozważył szczyt, który zaplanowano na 12 czerwca w Singapurze.

Wczoraj Trump powiedział, że istnieje spora szansa, że historyczny szczyt z Kim Dzong Unem nie dojdzie do skutku. Stwierdził, że Korea Północna musi spełnić warunki szczytu, a jeśli tego nie zrobi, do szczytu może dojść później. Nie odpowiedział jednak, jakie to mają być warunki.

– Wchodzisz w transakcje, które są w 100 proc. pewne. Są pewne warunki, których wymagamy i je dostaniemy. Jeżeli nie, spotkania nie będzie – podsumował.

Dodał, że postawa Kim Dzong Una zmieniła się znacząco po jego drugiej wizycie w Chinach.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here