Pojawiły się informacje, że obecny szef Rady Europejskiej sonduje możliwość założenia nowej partii przed wyborami w roku 2019.

Im gorsza jest sytuacja Platformy Obywatelskiej, tym częściej pojawiają się głosy, także te  dochodzące z zewnątrz partii, że w Polsce potrzebna jest nowa siła opozycyjna, która w roku 2019 byłaby w stanie powalczyć z PiS. Takie przekonanie tylko wzmacniają takie wydarzenia jak niedawne nieudane starcie PO z partią rządzącą podczas kongresu w Przysusze. Wiele wątpliwości budzą też poczynania samego Grzegorza Schetyny, który jakiś czas temu zadeklarował, że prezydenci wywodzący się z Platformy przyjmą uchodźców.

Już teraz Donald Tusk krytykuje swoich kolegów z partii. Okazją była wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce. Według przewodniczącego RE opozycja nieco się w tej sytuacji pogubiła. To znak, że Tusk coraz mocniej odcina się od działań PO. Nie angażuje się on jednak bezpośrednio w budowę nowych struktur. Z uwagi na stanowisko, jakie piastuje, nie ma na to czasu.

Coraz częściej mówi się też o tym, że drogi Tuska i Schetyny mocno się rozeszły. Przewodniczący Rady Europy oraz jego współpracownicy są sceptyczni co do obecnych działań PO. Z pozoru jednak otrzymują jednolity front, ale zdają sobie sprawę, że obecnie Platforma nie ma szans na wygranie wyborów z PiS-em. Dlatego potrzebna jest nowa siła polityczna. Jeśli nowa partia miałaby się pojawić na polskiej scenie politycznej jeszcze przed wyborami parlamentarnymi to Tusk nie mógłby jednak zostać jej liderem.

Do tej pory na nowego lidera opozycji typowano przede wszystkim Władysława Frasyniuka. On sam natomiast uważa, że partię powinni tworzyć politycy młodzi. Jeszcze inny pomysł ma Michał Kamiński z Unii Europejskich Demokratów. Według niego wybory z PiS-em mógłby wygrać komitet obywatelski, taki jak ten stworzony w roku 1989.

Niezależnie od tego, największym problemem ewentualnego nowego ugrupowania jest brak struktur. Dlatego też często mówi się, że to właśnie Unia Europejskich Demokratów miałaby być szkieletem nowej partii.

W tej sytuacji Grzegorz Schetyna nie chce pozostać bezsilny. Kluczowe dla niego mają być wybory samorządowe. Dlatego też tak zażarta rywalizacja toczy się wewnątrz partii o nominację na kandydata na prezydenta Warszawy. Walczą o nią związany ze Schetyną Andrzej Halicki oraz Rafał Trzaskowski z grupy Ewy Kopacz. Jak na razie żadna ze stron nie chce odpuścić. Być może to z tego powodu przesunięto prezentację samorządowych kandydatów PO z lipca na koniec roku.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / rp.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here