Prawie 250 tysięcy osób wzięło udział w sobotnich manifestacjach w całej Francji przeciwko polityce prezydenta Macrona. Przyszli na apel 60 związków zawodowych, partii lewicowych i stowarzyszeń różnego rodzaju. Tylko w Paryżu pojawiło się 80 tysięcy osób.

Zdaniem policji protestujących było cztery razy mniej. Sami organizatorzy spodziewali się lepszego wyniku. W protestach, które zorganizowano na początku maja dla porównania wzięło udział 100 tysięcy osób.

W sumie marsze i wiece miały odbyć się w co najmniej 160 miejscowościach w całym kraju jako protest przeciwko polityce gospodarczej Emmanuela Macrona, która uważana jest za brutalną i probiznesową.

Związki zawodowe oskarżają Macrona o wspieranie reform faworyzujących najbogatsze warstwy społeczeństwa. Zarzucają mu starania o likwidacje usług publicznych.

W Paryżu do pilnowania spokoju oddelegowano 1500 policjantów. Przed i po demonstracji zatrzymano 35 osób.

Marcon uważa, że forsowane przez niego zmiany gospodarcze zwiększą globalną konkurencyjność kraju. Kilka dni temu powiedział, że protestującym nie uda się zablokować kraju.

Związki zawodowe w tym roku przeprowadziły już kilka strajków powszechnych. Pracownicy francuskich kolei państwowych SNCF prowadzą od kwietnia pełzający strajk, sprzeciwiając się restrukturyzacji firmy.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/tvp.info.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here