fot. MediaWnet, flickr.com

Relacje między Nowogrodzką a środowiskiem Antoniego Macierewicza są coraz gorsze. Czy dojdzie do jego odejścia z PiS?

Jakiś czas temu CBA skierowało do prokuratury doniesienie w sprawie nieprawidłowości w podlegającej pod MON Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Okazało się, że kilkukrotnie przepłacono stoiska przygotowywane na imprezy promocyjne takie jak Pro Defense w Ostródzie. Zdaniem Centralnego Biura Antykorupcyjnego odpowiedzialnym za nieprawidłowości w PGZ był Radosław Obolewski, szef lokalnego koła „Gazety Polskiej i mąż właścicielki apteki w Łomiankach, w której pracował były szef gabinetu Macierewicza Bartłomiej Misiewicz. Po dymisji Macierewicza ze stanowiska szefa MON pojawiły się pogłoski o nieprawidłowościach w spółkach zbrojeniowych. Mariusz Kamiński miał o tym poinformował Jarosława Kaczyńskiego.

Wojna między Nowogrodzką a Macierewiczem jest coraz bardziej widoczna, zwłaszcza, ze były szef resortu obrony cały czas broni Misiewicza.

– Oskarża się go, choć nie jest wskazany przez CBA jako osoba winna. Chodzi o napiętnowanie Bogu ducha winnego Misiewicza, który jest człowiekiem zasłużonym i niesłusznie atakowanym – powiedział Macierewicz w TV Republika.

Inaczej Misiewicza oceniają jego byli współpracownicy.

– Dziwny gość. Rano występował w telewizji, po nocach imprezował po klubach, kompletnie niedojrzały politycznie. Antoni usłyszał od Jarosława, że ma się od niego zdecydowanie odciąć. Dla mnie było niepojęte, dlaczego tego nie zrobił. Nikt tego nie mógł zrozumieć – mówią.

Macierewicz od dawna krytykuje również poczynania prezydenta Dudy i coraz częściej dystansuje się wobec rządu Morawieckiego. Pojawiają się więc głosy, że były minister obrony narodowej może odejść z PiS.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here