fot. Julo [Public domain], via Wikimedia Commons

Jesienią 2018 roku odbędą się w Polsce wybory samorządowe. Fundacja Batorego zarzuca Państwowej Komisji Wyborczej, że ta nie przykłada starań do tego, aby karty do głosowania były z jednej strony wygodne dla wyborców, a z drugiej nie faworyzowały żadnego z komitetów wyborczych.

W ciągu najbliższych kilku tygodni Państwowa Komisja Wyborcza musi zadecydować, jaki kształt będą miały karty wyborcze do głosowania w przyszłorocznych wyborach do samorządu terytorialnego. Fundacji Batorego zależy przede wszystkim na tym, aby uniknąć sytuacji, jaka miała miejsce w poprzednich wyborach, gdy na pierwszej, okładkowej, stronie, znalazła się lista Polskiego Stronnictwa Ludowego, co mogło być przyczyną zaskakująco wysokiego wyniku Ludowców. Taki format kart miał też być przyczyną dużej liczby nieważnych głosów w głosowaniu do sejmików.

PKW skłania się ku temu, aby karta wyborcza znów miała wersję książeczkową. Jednak tym razem listy komitetów nie będą zaczynać się od pierwszej strony, a dopiero od trzeciej. Na pierwszej stronie ma być umieszczona informacja o sposobie głosowania, a na drugiej spis komitetów wyborczych. Komisja argumentuje taki kształt kart wyborczych badaniami, jakie przeprowadziła. Za taką formą opowiedziało się 71% badanych, podczas gdy tylko niecałe 10% preferuje kartę wielkoformatową, tzw. płachtę.

Fundacja Batorego podważa jednak sposób przeprowadzenia ankiety. Alternatywą dla broszury przedstawioną badanym był bowiem arkusz w formacie A0, czyli o wymiarach ok. 120 na 84 cm. W badaniach nie wzięto pod uwagę mniejszych formatów, bardziej wygodnych dla użytkownika, więc wynik, jak twierdzi Fundacja, nie mógł być inny.

Sama Fundacja opowiada się za jednostronicową płachtą, ale o znacznie mniejszych wymiarach, bo formatu A2. Zdaniem ekspertów Fundacji, taki format można zastosować w aż ponad 95% okręgów wyborczych. W pozostałych, gdzie liczba list i kandydatów jest większa i nie zmieściłyby się one na jednej stronie, można użyć kart wielostronicowych. Fundacja przekonuje, że różne formaty kart wyborczych w jednych wyborach są zgodne z prawem. Fundacja Batorego sama zaprojektowała wzory kart i przesłała je do PKW.

Głównym argumentem PKW przeciw zróżnicowaniu form kart wyborczych jest to, że o ostatecznej liczbie komitetów w okręgach PKW dowiaduje się na około miesiąc przed wyborami i jest już wtedy zdecydowanie za późno na wybór formatu kart. Spowodowałoby to także problemy z przeprowadzeniem kampanii informującej o sposobie oddawania głosów. PKW odpiera też zarzut, że nie uwzględniała w badaniach mniejszych formatów kart jednostronicowych.

 

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / dziennik.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here