W piątek doszło do spotkania Prezydenta RP Andrzeja Dudy z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Tematem była reforma sądownictwa i wynikły z tego spór na linii prezydent-rząd.

Rząd Beaty Szydło zaplanował gruntowną reformę sądownictwa. W tym celu przygotowano trzy projekty ustaw. Dwie z nich, dotyczące Krajowej Rady Sądowniczej oraz Sądu Najwyższego, prezydent jednak zawetował. Wkrótce potem jego gabinet przygotował własne projekty. Spotkanie miało na celu wypracować kompromis pomiędzy stanowiskami obu stron.

Kaczyński i Duda spotkali się w tej sprawie już po raz trzeci. Tym razem inicjatorem spotkania był PiS. Piątkowe spotkanie trwało dwie godziny i ze wstępnych relacji wynika, że nie udało się osiągnąć pełnego kompromisu. Już teraz mówi się, że wkrótce dojdzie do kolejnych rozmów pomiędzy prezydentem a prezesem.

Rzecznik prasowy prezydenta Krzysztof Łapiński powiedział po spotkaniu, że prezydent z kilku pomysłów nie ustąpi. Mowa m.in. o kwestii przechodzenia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku czy wyboru składu Krajowej Rady Sądowniczej. Jednocześnie rzecznik wyraził zadowolenie z faktu, że PiS zwraca się z propozycjami poprawek do prezydenta.

Jak dodał rzecznik, prezydent oczekuje, że propozycje zmian zostaną przedstawione przez partię na dniach, ale w wersji pisemnej. Dopiero gdy prezydent otrzyma je w takiej formie, odniesie się do nich. Beata Mazurek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, w wypowiedziach dla mediów zapewniła, że jej partia poszła na daleko idące ustępstwa. Podczas spotkania omawiano także bieżące sprawy polityczne.

Piątkowe spotkanie było efektem lipcowego weta prezydenta do dwóch projektów ustaw. Swoje wersje zawetowanych ustaw prezydent przedstawił pod koniec września. Prezydencki projekt noweli ustawy o Krajowa Radzie Sądownictwa przedstawiony przez prezydenta przewiduje m.in., pełnienie przez sędziów KRS swoich funkcji do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich jej członków wybranych na nowych zasadach przez Sejm, podczas gdy do tej pory wybierało ich środowisko sędziowskie.

Sejm miałby wybierać nowych członków KRS większością 3/5 głosów na czteroletnią kadencję. Jeśli nie byłoby to możliwe z powodu brak wymaganej większości, każdy poseł miałby głosować w imiennym głosowaniu tylko na jednego kandydata spośród wszystkich ubiegających się o posadę.

 

 

 

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here