fot. Aargambit (Praca własna) [CC BY-SA 3.0], Wikimedia Commons

Grzegorz Schetyna poproszony o komentarz ws. publikacji nowych nagrań z restauracji „Sowa i przyjaciele” powiedział, że jest to element kampanii i brudnej propagandy, którą organizują media publiczne.

W niedzielę i poniedziałek portal tvp.info opublikował nagrania rozmowy z 2014 roku przeprowadzonej przez ówczesnego szefa MSZ Radosława Sikorskiego z ówczesnym prezesem Orlenu Jackiem Krawcem. Spotkanie odbyło się w słynnej restauracji „Sowa i przyjaciele”. W jej czasie rozmówcy zastanawiali się czy PO ma szansę na utrzymanie władzy oraz omawiali sprawy partii m.in. konflikt między Donaldem Tuskiem i Grzegorzem Schetyną. Sikorski w pewnym momencie powiedział o Schetynie, że ten ma „knajacki styl lwowskiego żulika”. Rozmawiano też o sprzedaży rafinerii w Możejkach, którą zakupił Orlen.

– To jest wypowiedź sprzed 3,5 roku stworzona jako coś zupełnie nowego i świeżego przez zmanipulowany przekaz TVP Info. Zastanawialiśmy się trzy lata temu skąd te taśmy się pojawiły, komu zależało na nagrywaniu, multiplikowaniu i upublicznianiu tych taśm. Teraz wiadomo, że ten kto posiada taśmy, ten jest odpowiedzialny za ich tworzenie – powiedział Schetyna podczas konferencji w Darłówku.

Lider PO nazwał całą sytuację prowokacją ze strony PiS, które chce odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów.

Zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości nowe nagrania pokazywać mają mechanizmy rządów za czasów PO. Platforma uważa, że z taśm nic nie wynika. Posłowie PSL i Kukiz’15 apelują o ujawnienie wszystkich taśm, aby nie służyły do ewentualnego szantażu.

O restauracji „Sowa i przyjaciele” stało się głośno za sprawą nagrywania tam rozmów osób ze świata polityki i biznesu w okresie od lipca 2013 do czerwca 2014 roku. Nagrania ujawnione w mediach w 2014 roku wywołały kryzys w rządzie Tuska.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / pap.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here