RonnyK (CC0), Pixabay

Zaostrzenie amerykańskich sankcji wobec Iranu i Wenezueli doprowadzi do wzrostu cen ropy na świecie, co może okazać się korzystne dla Rosji i innych krajów wrogo nastawionych do USA.

Tak uważa m.in. dyrektor wykonawczy francuskiej firmy petrochemicznej Total S.A. W czasie wystąpienia w Ośrodku Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie powiedział, że nie będzie zaskoczony, gdyby na skutek groźby ponownego wprowadzenia sankcji dla Iranu i spadku wydobycia tego surowca w Wenezueli w ciągu kilku miesięcy cena baryłki przekroczyłaby 100 dolarów.

W miniony czwartek podczas Intercontinental Exchange – jednej z większych giełd surowcowych świata cena baryłki ropy typu Bent przekroczyła 80 dolarów. W piątek cena ta nieznacznie spadła, gdy pojawiła się informacja, że KE uruchomiła proces statusu blokującego, a więc prawa, które ma chronić europejskie firmy przed amerykańskimi sankcjami na Iran.

Trump ogłosił kilkanaście dni temu swoją decyzję o wycofaniu się USA z międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem. Biały Dom stara się teraz doprowadzić do ograniczenia importu irańskiej ropy przez Chiny czy Indie. Jeśli porozumienie z Iranem nie zostanie uratowane, Waszyngton zwiększy naciski i będzie wywierać presję również na inne kraje.

USA zastanawiają się też nad zaostrzeniem sankcji wobec Wenezueli w odpowiedzi na pozakonstytucyjne wyboru prezydenckie. Wszystko wskazuje an to, że wygra w nich obecny prezydent Nicolas Maduro. Opozycja zarzuca mu łamanie praw człowieka, nieprzestrzeganie konstytucji i doprowadzenie kraju bogate w surowce do ruiny.

Waszyngton zapowiada, że gdy Maduro wygra wybory sankcje ulegną zaostrzeniu.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/tvp.info.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here