Komisja Europejska ma dzisiaj, 13 lipca podjąć decyzję odnośnie skierowania przeciw Polsce sprawy do Trybunału Sprawiedliwości. Ma to związek ze zwiększoną wycinką drzew w Puszczy Białowieskiej. Komisja chce, aby te działania zostały zaprzestane i to natychmiast.

Oficjalnie decyzja ma zapaść w czwartek przed południem. Wprawdzie mogą się jeszcze zmieniać szczegóły, ale sprawa została już faktycznie ustalona podczas spotkania szefów gabinetów komisarzy.

Jeszcze w kwietniu Komisja podjęła decyzję o przejściu do drugiego etapu prowadzonej przeciwko Polsce procedury. Wówczas to do Warszawy skierowane zostało wezwanie  do przestrzegania unijnych przepisów, a dokładniej dyrektywy ptasiej i siedliskowej. Czas na odpowiedź wynosił miesiąc, a nie jak zazwyczaj dwa. Sytuacja była bowiem pilna. Również i teraz spodziewać się można, że Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu wyda decyzję w trybie przyspieszonym.

Polska oficjalnie odpowiedziała na wezwanie Brukseli pod koniec maja. Od tego czasu analizowano sprawę. Jednak faktycznie trwa ona znacznie dłużej. UE zainteresowała się Puszczą Białowieską, kiedy zaczęła się większa wycinka. Komisja zarzuca, że Polska naruszyła niektóre przepisy dyrektywy siedliskowej i ptasiej. Są one podstawą programu Natura 2000.

Spór stał się jeszcze bardziej zażarty w marcu ubiegłego roku, kiedy to Minister Środowiska zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu dla Nadleśnictwa Białowieża. Przewiduje on bowiem spore wycięcia, które są tłumaczone koniecznością walki z kornikiem atakującym świerki. W ciągu 10 lat, do roku 2021 pozyskane ma zostać 188 tysięcy metrów sześciennych drewna. W poprzednim planie planowano uzyskanie jedynie 63,4 tysięcy metrów sześciennych drewna. Decyzja ta spotkała się z różnym odzewem. Wywołała szczególny sprzeciw organizacji naukowych i ekologicznych. Według nich gradacja kornika to proces zupełnie naturalny. Ekolodzy chcą, aby Puszcza Białowieska zyskała status parku narodowego.

Kiedy Trybunał Sprawiedliwości przyzna KE rację, na Polskę mogą zostać nałożone wysokie kary finansowe w wysokości nawet kilkudziesięciu tysięcy euro.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here