Niemiecki dziennik „Die Welt” pisze, że Niemcy uważnie śledzą sytuację w Polsce i są zaniepokojone. Oficjalnie jednak niemiecki rząd nie komentuje zmian zachodzących w Polsce. Zdaniem rektora Europejskiego Uniwersytetu Viadrina Alexandra Wolla najlepszym rozwiązaniem dla Niemiec byłoby, gdyby Donald Tusk ponownie został premierem.

Woll jest zdziwiony faktem, że Berlin pozostaje bierny i milczący w związku z wydarzeniami w Polsce.

– Reforma sądownictwa, która z punktu widzenia niemieckich polityków oznacza faktyczny koniec trójpodziału władzy w Polsce, wydaje się być w Berlinie niedostrzegana, wręcz ignorowana – powiedział w rozmowie z „Die Welt”.

Uważa jednak, że władze niemieckie uważnie śledzą rozwój sytuacji w Polsce i są mocno zaniepokojone. Nie chcą mieć za sąsiada „drugiej Turcji”.

– Sytuacja jest całkowicie niezadowalająca. Jednak również ja radziłbym pani kanclerz, aby nie mówiła wprost. Zdecydowany komentarz płynący z Niemiec pomoże w Polsce tym, którym akurat nie chce się pomóc. To na pewno wzmocniłoby pozycję Jarosława Kaczyńskiego – ocenił Woll.

Dziennik ocenia, że dla Niemiec najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby to Tusk został w 2019 roku premierem Polski. Dlatego też niemiecki rząd nie chce podejmować żadnych działań, które mogłyby na Tuska i liberalne siły źle wpłynąć.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / tvp.info
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here