Zdaniem Zbigniewa Gryglasa, posła Nowoczesnej całkowicie chybione są zarzuty, że reforma sądownictwa jest konieczna, bo sądy są obecnie powiązane z aparatem PRL. Obecni sędziowie to w większości ludzie młodzi. Jednak inne poglądy na ten temat ma Ryszard Czarniecki.

– Tu nie chodzi tylko o wiek. Tu chodzi o to, że ludzie, którzy w okresie PRL-u mieli kierownicze funkcje, później – w okresie III RP – byli odpowiedzialni za szkolenia sędziów, za ich dobór, za to, że jedni sędziowie awansowali, a inni – nie. To była selekcja negatywna – powiedział Czarnecki podczas programu „Gość Wiadomości”.

Gryglas uważa, że reformę sądownictwa powinna poprzedzić poważna dyskusja w parlamencie.

–  Pan poseł mówi o wymianie argumentów. Jeżeli w parlamencie jest gaszone światło w trakcie posiedzenia komisji, wyrwany jest mikrofon, to nie jest to walka na argumenty – odpowiedział Czarnecki.

Tym samym odniósł się do burzliwych obrad, jakie miały miejsce w Sejmie w ostatnich dniach.

– Dzisiaj jest ten czy inny polityk ministrem sprawiedliwości, za kilka lat będzie ktoś inny. Być może będzie to osoba popełniająca błędy. Czy pan zgadza się, by oddać tak wielką władzę w ręce jednej osoby? – pytał na antenie poseł Nowoczesnej.

Czarnecki jednak takiej możliwości się nie obawia.

– Uważam, że obojętnie, kto będzie ministrem za lat 10, 15 czy 50, to te zmiany są konieczne, bo tego chcą Polacy, bo Polacy chcą nadgonić stracony czas tych ponad 20 lat. To był wymiar niesprawiedliwości i stopień ludzkiej krzywdy był tak duży, że to trzeba zmienić – zaznaczył wyraźnie europoseł.

W nocy z piątku na sobotę Sejm bez żadnych poprawek przyjął ustawę o Sądzie Najwyższym. Ustawa trafi teraz do prezydenta Andrzeja Dudy.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / tvp.info
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here