Według szacunków opozycyjnej partii Jabłoko operacja wojskowa w Syrii miała kosztować rosę od 108 do 144,4 mld rubli, co daje od 1,83 do 2,38 mld dolarów. Realne koszty nie są jednak znane.

Partia uwzględniła w swoich obliczeniach przybliżone koszty lotów bojowych rosyjskiego lotnictwa, wystrzelenia pocisków manewrujących Kalibr, koszty utraconego sprzętu, wydatków na żołd oraz wysokość odszkodowań dla rodzin poległych żołnierzy.

Oficjalnie Rosja informowała o utracie w Syrii samolotu Su-24, pięciu śmigłowców oraz 11 samolotów bezzałogowych. Marynarka wojenna straciła dwie maszyny z lotniskowca Admirał Kuzniecow. To łączny koszt 9,3 mld rubli. Z kolei wydatki na żołd i wyżywienie żołnierzy wyniosły 3,8 mld rubli. Zgodnie z oficjalnymi danymi w Syrii poległo łącznie 34 wojskowych. Rodzinie poległego w takim przypadku należy się 3 mln rubli odszkodowania, co daje razem 102 mln rubli.

Jabłoko zwraca uwagę, że nie ma żadnych danych dotyczących kosztów lotnictwa strategicznego, a także utrzymania w Syrii najemników czy rozmieszczenia w Syrii systemów obrony przeciwlotniczej. Uwzględniając koszty pośrednie wydatek na operację w Syrii znacznie by wzrósł.

Ekspert z Instytutu Gajdara Wasilij Zacepin wyraził przypuszczenie, że rzeczywistego kosztu operacji w Syrii nie zna nikt, ale można w tym przypadku mówić o dziesiątkach miliardów rubli. Przedstawiciel z ministerstwa obrony powiedział jednak, że wyliczenia te nie mają sensu, bo nie wiadomo ile lotów samoloty i maszyny bezzałogowe wykonałyby, gdyby do operacji w Syrii nie doszło.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / forsal.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here