Niemiecki urząd celny koryguje swoje podejście do liczenia najniższej pensji. Zmiany te są korzystne także dla polskich firm transportowych oraz firm delegujących pracowników.

Do tej pory dla wielu polskich firm niemiecka płaca minimalna była raczej źródłem kłopotów. Problemy odczuwały zarówno przedsiębiorstwa wysyłające swoich pracowników na delegację do Niemiec, jak i firmy transportowe realizujące przewozy na terenie tego kraju. Wypłacenie niemieckiej stawki minimalnej dla kierowców jest obowiązkowe bez względu na rodzaj przewozu. Oczywiście niemieckie stawki są znacznie wyższe niż polskie, a poza tym w Niemczech przepisy  nie są w tej kwestii zbyt precyzyjne. Nie określają one jakie składniki wynagrodzenia i dodatkowe świadczenia mogą do płacy minimalnej być zaliczone.

Dlatego też duże znaczenie przy stosowaniu niemieckiej ustawy o płacy minimalnej ma praktyka niemieckiego urzędu celnego Zollamt, który jest odpowiedzialny za jej przestrzeganie. Do tej pory urząd mocno ograniczał możliwość zaliczania do stawki minimum płacowego wielu składników wynagrodzeń wypłacanych przez polskie firmy. Można było do niej wliczać tylko  elementy pensji będące ekwiwalentem za pracę. Teraz to się zmieniło. Zollamt  uznał, że do płacy minimalnej można włączać także i inne świadczenia pieniężne.

Zmiana niemieckiego urzędu jest radykalna, ale bardzo korzystna dla polskich firm. Będą one mogły w końcu przestać dopłacać do niemieckiej stawki minimalnej.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here