jarmoluk (CC0), Pixabay

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że resort sprawiedliwości chce wprowadzić nowe rozwiązanie. Jeśli w miejscu pracy doszłoby do wypadku śmiertelnego, odpowiedzialność za to zdarzenie spadałaby również na firmę, a nie jedynie na samym menadżerów.

Podstawowe założenia proponowanych zmian przedstawił wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

– W wielu krajach Unii, nie mówiąc już o USA, funkcjonują mechanizmy prawne, które pozwalają skutecznie postawić zarzuty przedsiębiorstwu np. zanieczyszczającemu środowisko na szeroką skalę czy rażąco łamiącemu przepisy BHP – powiedział.

Zwrócił uwagę, że w Polsce w takich sprawach firmy są traktowane bardzo łagodnie, a ewentualne wyroki sięgają jedynie tysiąca złotych.

Resort sprawiedliwości chce, aby prokuratura mogła oskarżyć firmę o zaniedbania w wyniku których doszło do śmierci człowieka. W przypadku niedopilnowania kwestii nadzoru, firmom groziłyby więc wielomilionowe odszkodowania. Ministerstwo chce osiągnąć to poprzez zmianę katalogu spraw, za które mogą odpowiadać firmy. Obecnie nie ma w nim wzmianki o śmierci człowieka. Nowymi przepisami byłyby też objęte takie kwestii jak nielegalne składowanie odpadów itd. Ciężar dowodowy przeniesiony zostałby na firmę. Do tej pory to prokuratura musiała przedstawić dowody przeciwko danej firmie.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here