fot: Johnny Magnusson, freestockphotos.biz

Afera związana z jajkami skażonymi trującym środkiem nie cichnie. Kontrole cały czas trwają w wielu krajach UE.

Belgijski minister rolnictwa Denis Ducarme oskarża holenderskie władze o niepoinformowanie opinii publicznej o skażeniu, mimo posiadania takiej wiedzy. Do Belgijskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności przypadkowo dotarła notatka, z której wynika, że Holendrzy przedstawili tamtejszemu ministrowi rolnictwa dokument wskazujący na obecność fipronilu w holenderskich jajkach już w listopadzie ubiegłego roku.

Teraz Komisja Europejska sprawdza, kiedy o sprawie dowiedziały się władze Belgii. Rzeczniczka KE Mina Andreewa powiedziała, że jeszcze nie można wskazać, czy Belgowie dopuścili się w tej kwestii naruszeń.

Miliony skażonych jajek trafiły również do Niemiec i Francji, a w mniejszej ilości do Szwecji, Szwajcarii, Luksemburga i Wielkiej Brytanii. Polska na tej liście się nie znalazła.

– Każda firma na rynku unijnym musi stosować zasadę „traceability”, a więc możliwość śledzenia żywności w całym łańcuchu od pola do stołu i wiadomo, gdzie te jajka trafiły. Na szczęście nie trafiły do Polski – powiedział Jan Bodnar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Zdaniem Sanepidu nie ma więc powodu do niepokoju. Jednak w tej chwili trwają szczegółowe kontrole zarządzone przez Głównego Lekarza Weterynarii pod kątem wykorzystywania środków chemicznych na farmach. Chodzi o sprawdzenie, czy polscy rolnicy nie używają niedozwolonych substancji.

W połowie lipca informacja o skażeniu jajek z Holandii fipronilem pojawiła się po raz pierwszy. Zadziałał wówczas unijny system wczesnego ostrzegania.

– Jest to silnie działający środek, szczególnie na owady. Ale również jest bardzo toksyczny dla ludzi – podkreśla profesor Jan Ludwicki z PZH.

Fipronil w rolnictwie jest zakazany. Ktoś dodał go jednak do zwykłego środka dezynfekcyjnego. Jednak jak na razie informacji o ewentualnych zatruciach brak.

– Objawy zatrucia fipronilem to przede wszystkim bóle głowy, zawroty głowy, drgawki. Mogą być również wymioty – twierdzi profesor Ludwicki.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / tvn24.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here