9355 (CC0), Pixabay

Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Recyklingu Jerzy Ziaja uważa, że pilnej nowelizacji wymagają przepisy, które reguluję gospodarowanie odpadami. Powiedział, że w ostatnim czasie spłonęły te odpady, które powinny zostać poddane dalszej obróbce zgodnie z aktualnymi przepisami.

– Nie może być też regulacji wskazującej konkretną stawkę za zebranie 1 kg tworzyw sztucznych, bo to zależy od regionu, a najdroższym elementem takiej zbiórki jest oczywiście koszt transportu – dodał Ziaja.

Obecnie samorządy same ustalają stawki opłat za przyjmowanie i składanie odpadów.

– To Rada Miasta ustala wysokość stawki, jego pracownicy rozpisują przetarg, a wygrywają go firmy, które zaoferowały najniższą stawkę. Stawki przez nich oferowane są jednak zależne od podaży i popytu ich produktu oraz wewnętrznych kosztów. Jeżeli cena proponowana przez przedsiębiorcę selektywnie zbierającego odpady jest za wysoka, wówczas recykler ich nie kupi, a posortowany odpad pozostaje u przedsiębiorcy – powiedział.

Polskie prawo zakazuje składowania odpadów o kaloryczności ponad 6 MJ/kg.

– Te odpady nie mogą być kierowane na składowisko, tylko poddawane dalszej obróbce. Generalnie w pożarach palą się więc te odpady, do których zostały utworzone specjalne dyrektywy i do których zostały stworzone zapisy odnośnie odzysku i recyklingu. Są to odpady palne, np. folie, opony. Za recykling powinien odpowiadać przedsiębiorca wprowadzający lub organizacja, która przejmie za niego odpowiedzialność za odpady z produktów wprowadzonych przez niego na rynek. To znaczy, że jeżeli ktoś np. wprowadza 100 butelek wody mineralnej w butelce, to powinien być odpowiedzialny za zebranie i przekazanie do recyklingu 100 butelek – podsumował Ziaja.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/tvp.info.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here