JamesQube (CC0), Pixabay

W Belgii rozdawane są tabletki jodu na wypadek awarii jądrowej. Władze podkreślają, że nie istnieje żadne szczególne ryzyko i realizują jedynie plan ochrony społeczeństwa w przypadku sytuacji awaryjnej.

11 milionom obywateli rozdawane są tabletki jodu na wypadek awarii elektrowni jądrowej. Poza tym belgijski rząd uruchomił stronę internetową w trzech językach (niemiecki, francuskim i holenderskim) w celu poinformowania, co należy zrobić w sytuacji awaryjnej. Jan Jambon, belgijski minister spraw wewnętrznych powiedział, że rząd chce odpowiednio doinformować społeczeństwo.

W Belgii od dłuższego czasu rozmawia się na temat ewentualnych skutków awarii elektrowni jądrowych. Resort zdrowia w ubiegłym roku podjął szeroką akcję w związku z obawami obywateli w stosunku do dwóch działających w kraju elektrowni atomowych w Doel i Tihange. Niepokój budzą przede wszystkim niewielkie pęknięcia na ścianach reaktora. Tabletki z jodem są rozdawane prewencyjnie osobom zamieszkującym obszar w odległości 100 km od reaktora. To niemal cała populacja niewielkiej Belgii.

Również władze krajów sąsiadujących z Belgią mają zastrzeżenia co do bezpieczeństwa reaktorów atomowych. Niemcy mówią o tym od wielu lat. Zalecali nawet wyłączenie obu elektrowni i ich lepsze zabezpieczenie. Inną kwestią są ewentualne ataki terrorystyczne. W marciu ubiegłego roku dziennikarze informowali, że zamachowcy z Brukseli sprawdzali możliwość przeprowadzenia zamachu na elektrownie.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here