tookapic (CC0), Pixabay

Były prezydent Lech Wałęsa od dawna jest aktywny na Twitterze i Facebooku. Do tej pory zdarzały mu się spore wpadki, ale w miniony weekend doszło do zdarzenia co najmniej dziwnego. Teraz okazuje się, że padł ofiarą hakera.

W niedzielę Wałęsa rozpętał burzę na Twitterze, gdzie opublikował fotografie z gdańskiego lotniska. Miały one przedstawiać wymianę tablicy z jego nazwiskiem przed wizytą prezydenta Andrzeja Dudy. Pod zdjęciami szybko posypały się negatywne komentarze. Po kilku godzinach wpisy zniknęły z Twittera byłego prezydenta.

Wałęsa napisał później: „Witam Wszystkich Państwa. Chciałbym serdecznie przeprosić Państwa za powstałe zamieszanie z powodu zdjęć z lotniska w Gdańsku. Jestem starszym człowiekiem i nie zauważyłem pewnych zmian. Bardzo się zdenerwowałem. W moim biurze był atak hakera. Korzystam z innego komputera. LW”.

Nie brak osób, które uważają, że Wałęsa w ten sposób chce wycofać się z błędu.

Były prezydent napisał również: „Wielu osobom tej władzy nie podoba się ze jestem aktywny na Facebooku i Twitterze. Mogłem się tylko domyślać ze mój komputer w biurze mógł być narażony na atak hakera. Próbuje się w rożny sposób ograniczyć wolność słowa ale się nie poddam i będę walczył. LW”.

Wypowiedział się też rzecznik Wałęsy, Mirosław Szczerba: „Chciałbym w imieniu p. Prezydenta Wałęsy jeszcze raz Wszystkich Państwa na Twitterze serdecznie przeprosić za zamieszanie. W biurze p. Prezydenta był atak hakera. W tej chwili p. Prezydent tweetuje już dla Państwa z innego komputera. Szczerba Mirosław”.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here