pattyjansen (CC0), Pixabay

Zwolennicy tezy mówiącej o tym, że Ziemia jest płaska wysnuli dziwną tezę. Uważają, że Australia to mistyfikacja, której mieszkańców udają aktorzy zatrudnieni przez NASA.

Rok temu na portalu Reddit pojawił się dziwny pomysł. Jego autor sugerował, że Australia w rzeczywistości nie istnieje. Idea ta została rozwinięta niedawno w czasie spotkania zwolenników teorii mówiącej, że Ziemia jest płaska. Miało ono miejsce w Birmingham. Organizator Flat Earth Convention Gary John, który na co dzień prowadzi własną firmę spotkanie zorganizował, aby dać głos ludziom, których opinia publiczna chce zdyskredytować.

Członkowie Towarzystwa Płaskiej Ziemi uważają, że Ziemia to dysk z centrum w biegunie północnym, który otoczony jest przez ścianę lodu. W pierwszej konferencji wzięło udział około 200 osób. Uważają one, że Australia to jedna wielka mistyfikacja, która miała służyć temu, aby ludzie uwierzyli, że Wielka Brytania przeniosła swoich przestępców w inne miejsce. W rzeczywistości mieli oni jednak zostać utopieni.

Płaskoziemcy twierdzą, że jakieś miejsce na świecie udaje Australię za pomocy aktorów wynajętych przez NASA bądź kontynent ten został wygenerowany komputerowo. Osoby, które były w Australii naprawdę odwiedziły Amerykę Południową.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl/wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here