ferarcosn (CC0), Pixabay

Gazprom ostrzega, że jeśli kraje europejskie będzie chciały zdać się na import gazu z USA zamiast z Rosji to ceny surowca wzrosną i będzie go za mało. W wywiadzie dla Agencji Reutera zadeklarował to wiceprezes rosyjskiej spółki Aleksandr Miedwiediew.

Tymczasem administracja Donalda Trumpa zwraca uwagę na potrzebę przywrócenia równowagi na rynkach energetycznych i dlatego zamierza oferować amerykański gaz Europie i Azji.

W ubiegłym roku eksport Gazpromu wzrósł o 8% do bardzo wysokiego poziomu 194 miliardów metrów sześciennych. Tym samym udział spółki w dostawach gazu do Europy wyniósł 35%. Miedwiediew jest zdania, że udział ten może być jeszcze wyższy, bo zapotrzebowanie w Europie na gaz rośnie, a wydobywa się coraz mniej gazu w Holandii i Wielkiej Brytanii. Za kilka lat podobnie będzie w Norwegii. Poza tym dostawy z USA mają być niewielkie i drogie.

-Wielu poważnych analityków przedstawi wam model pokazujący, że Europa stanie wkrótce w obliczu znacznego niedoboru gazu i – co gorsza – znacznego wzrostu cen – podsumował.

Gazprom od przyszłego roku gaz będzie eksportował do Chin. Rosyjska spółka chce osiągnąć co najmniej 10% udział na tamtejszym rynku do roku 2025.

– Możemy dostarczyć do Europy tyle gazu, ile trzeba, mimo że wchodzimy na nowy rynek w Chinach. Ale Europa musi się zdecydować teraz. Musi już teraz zacząć myśleć o tym, kto pokryje dodatkowe zapotrzebowanie po 2025 roku. Niestety, między Rosją a Unią Europejską nie ma dialogu energetycznego – skomentował Miedwiediew.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here