fot. Piotr Drabik [CC BY 2.0], Wikimedia Commons

Szef Polski Razem Jarosław Gowin uważa, że ustawa rangi takiej jak ustawa o Sądzie Najwyższym powinna być konsultowana także z prezydentem.

– Mieliśmy zastrzeżenia do ustawy, zgadzamy się z wetem prezydenta, ale równocześnie apelujemy do wszystkich stron w obozie Zjednoczonej Prawicy o jedność. To jest moment, kiedy powinniśmy wszyscy zaczerpnąć głęboko powietrze, zastanowić się nad tym, co się wydarzyło, unikać pochopnych działań, a już przede wszystkim unikać wzajemnego krytykowania się i podziałów – powiedział Gowin portalowi wPolsce.pl.

Jednocześnie Gowin powiedział, że sam zagłosował za ustawą o SN dla utrzymania trwałości koalicji, choć osobiście z weta się cieszy.

– Nie jest żadną tajemnicą, że miałem poważne zastrzeżenia wobec ustawy o SN. Ale gdybyśmy ja i moi posłowie zagłosowali przeciw tej ustawie, to byłby koniec rządu, to by oznaczało prawie na pewno przedterminowe wybory, chaos w państwie, a w konsekwencji zapewne w ciągu kilku miesięcy powrót do władzy obozu III RP – powiedział Gowin.

Dodał, że przestrzegał kolegów z koalicji, że ustawa ma sporo wad i prezydent jej raczej nie podpisze. Spodziewał się, że Andrzej Duda odeśle ją do TK i rozpocznie prace nad własnym projektem. Gowin zaznaczył jednocześnie, że jego partia przygotowywała poprawki do ustawy i przedstawiła je prezydentowi. Polegały one na przesunięciu uprawnień z ministra sprawiedliwości na prezydenta.

– Bo minister sprawiedliwości jest jednocześnie Prokuratorem Generalnym. Mówiłem: nie chcę żyć w państwie, w którym sędziów wyznacza prokurator. Dlatego tutaj zastrzeżenie pana prezydenta było w stu procentach zasadne – skomentował Gowin.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here