fot. By Platforma Obywatelska RP from Polska (Konferencja Hanny Gronkiewicz-Waltz) [CC BY-SA 2.0] Wikimedia Commons

W rozmowie z TOK FM prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że nie ma zamiaru stawać przed komisją ds. reprywatyzacji. Jej zdaniem to bowiem gra czysto polityczna.

– Jeśli policja będzie mnie musiała doprowadzić, to trudno, ale przynajmniej wszystko będzie obnażone, że to była ustawa przeciwko mnie, a nie dla wyjaśnienia sprawy. Uważam, że to walka czysto polityczna – skomentowała Gronkiewicz-Waltz.

Sama zaznaczyła, że w tej sprawie nie czuje się winna, ale poszkodowana.

– Władze przede mną wydały ponad 2 tysiące decyzji zwrotowych od 1990 r. Walczyłam z ministrem Rostowskim i Gradem o tę ustawę reprywatyzacyjną. Wtedy odpowiedzią było, że jest kryzys finansowy i nie ma na to pieniędzy – dodała prezydent Warszawy.

Jej zdaniem szef komisji weryfikacyjnej oraz wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki nie zagłosował za tzw. małą ustawą reprywatyzacją, która uchroniła miejsca celu publicznego.

– Nie zwracamy nieruchomości pod przedszkolami, żłobkami, szkołami, budynkami rządu. Ustawa musi zostać uchwalona jak najszybciej, bo inaczej sądy będą zarządzać odszkodowania. Moja ustawa, dzięki pani premier Ewie Kopacz, jest pierwszą od 27 lat ustawą, która tę sprawę próbuje rozwiązać – podsumowała Gronkiewicz-Waltz.

Zgadza się natomiast, że sprawę należy wyjaśnić.

– Służą od tego odpowiednie organy, jest CBA, prokuratura, sądy. Są normalne konstytucyjne organy. Jestem za. Dlatego dostarczam tej komisji wszelkich materiałów. Niech ona skieruje je do odpowiednich organów, ale sama nie ma takiej kompetencji. Przewodniczący, który o wszystkim decyduje jest politologiem, a nie prawnikiem. Dostarczam wszystkich dokumentów, moi pełnomocnicy wypowiadają się w imieniu miasta – dodała prezydent stolicy.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / dziennik.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here