fot. Gouvernement français [CC BY-SA 3.0 fr], Wikimedia Commons

Prezydent Francji Emmanuel Macron po zakończeniu wizyt w krajach Europy Środkowej i Wschodniej musi wrócić do rzeczywistości. Poza wieloma problemami, z jakimi zmaga się Francja, doszedł do tego jeszcze jeden – prezydent traci na popularności w swoim kraju. Przyczynić się mogło do tego m.in. to, że do mediów wyciekły rachunki z osobistą wizażystkę, na dodatek opiewające na wysokie sumy.

Prezydent Francji notuje tak szybkie spadki popularności, jak żaden z jego poprzedników. Tak więc również im będzie musiał stawić czoła po powrocie do kraju. Podczas pobytu w Bułgarii Macron otwarcie skrytykował między innymi Polskę. Zarzucił naszemu krajowi stosowanie dumpingu pracowniczego, czyli płacenie polskim pracownikom delegowanym do pracy na zachód, niższych stawek, niż lokalni pracownicy. Polska jako największy eksporter siły roboczej w Europie nie chce przystać na takie warunki, gdyż wiązałoby się to z ograniczeniem opłacalności dla polskich firm.

W swoim kraju prezydent stoi przed reformą gospodarki i rynku pracy, stąd też jego słowa o dumpingu pracowniczym. Planowane zmiany w prawodawstwie nie podobają się też wielu jego rodakom.

Poza sprzeciwem dla reform, Macron musi także wytłumaczyć wysokie zarobki jego osobistej wizażystki, która przez pierwsze trzy miesiące urzędowania prezydenta zarobiła 26 tysięcy Euro. Pałac Elizejski, gdzie urzęduje prezydent potwierdził tę kwotę. Co jednak ciekawe, wysokie zarobki osób na takich stanowiskach to nie domena gabinetu Macrona. Osobisty fryzjer poprzedniego prezydenta Francji Francoisa Hollande’a zarabiał blisko 10 tysięcy Euro.

Seria niefortunnych momentów zbiega się ze spadkami popularności, jakie notuje obecny prezydent. Jak podał dziennik Le Journal de Dimanche, sondaż wykazał, że 57% ankietowanych jest niezadowolona z pracy Macrona. Efekty jego prezydentury podobają się 40 procentom osób. Oznacza to wręcz dramatyczny spadek od czerwca, bo aż o 24 punkty procentowe. Poprzednim prezydentem Francji, który zanotował tak duży spadek popularności wśród społeczeństwa był Jacques Chirac, a miało to miejsce w 1995 roku.

Ocena stu pierwszych dni rządów Emmanuela Macrona również nie może cieszyć ani jego samego, ani jego gabinetu. Tylko 36% respondentów ma pochlebne zdanie na temat jego urzędowania w tym czasie.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / dw.com
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here