fot. fotolia

Wiceminister spraw zagranicznych Marek Magierowski poinformował, że Polska nie będzie ubiegać się o reparacje wojenne od Niemiec.

Poseł PiS Adam Oładkowski złożył do MSZ zapytanie, czy rząd zamierza ubiegać się o reparacje wojenne od Niemiec za straty dokonane w czasie II wojny światowej. Zdaniem posła rząd PRL, który w latach 50. ubiegłego wieku zrzekł się odszkodowania nie miał odpowiedniej legitymacji społecznej, aby decydować w imieniu całego narodu.

Magierowski w oficjalnym piśmie zwrócił uwagę, że umowa z Poczdamu zakładała, że reparacje dla Polski miały być wypłacone razem z radzieckimi, ale w roku 1953 polski rząd się ich zrzekł. Potwierdził to w roku 2004 rząd Marka Belki. Zdaniem wiceministra decyzja jest ważna, a stanowisko polskiego rządu nie zmieniło się.

Ta odpowiedź nie usatysfakcjonowała jednak Arkadiusza Mularczyka. Jego zdaniem sprawa nie została dokładnie zanalizowana. To właśnie on wystąpił do Biura Analiz Sejmowych o przygotowanie opinii odnośnie możliwości ubiegania się przez Polskę reparacje wojennych od Niemiec.

Zamieszanie rozpoczęło się od wywiadu Jarosława Kaczyńskiego. Lider PiS potwierdził, że polski rząd przygotowuje się do historycznej ofensywy.

– Tu chodzi o gigantyczne sumy, a także o to, że Niemcy przez wiele lat zrzucają z siebie odpowiedzialność za II wojnę światową – powiedział w wywiadzie.

Podobnie wypowiadał się zresztą szef MON Antoni Macierewicz. W jednym z wywiadów powiedział, że nieprawdą jest, że Polska reparacji od Niemiec się zrzekła.

Zdaniem niemieckich polityków żądania te są niezgodne z prawem.

– Niemcy poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową. Wypłaciły reparacje w znacznej wysokości za ogólne szkody wojenne, także dla Polski. Kwestia została w przeszłości ostatecznie uregulowana. W roku 1953 Polska wiążąco zrezygnowała z dalszych świadczeń reparacyjnych i to wielokrotnie potem potwierdzała – powiedziała zastępca rzecznika rządu Ulrike Demmer.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here