cocoparisienne (CC0), Pixabay

Do zdarzenia doszło na przystanku autobusowym w Przecławiu przy drodze krajowej nr 13. Policjanci chcieli wylegitymować mężczyznę, który wyglądał na pijanego. 30 latek nie chciał pokazać dokumentów i zachowywał się agresywnie. Funkcjonariusze użyli paralizatora. Mężczyzna trafił do szpitala. Dziś nad ranem mężczyzna zmarł.

Nadkomisarz Alicja Śledziona, rzeczniczka zachodniopomorskiej policji relacjonuje, że mężczyzna stał obok przystanku w Przecławiu. Wymachiwał do przejeżdżającego patrolu, a kiedy ci podjechali do mężczyzny – zaczął ich obrażać. Mężczyzna nie chciał pokazać dokumentów i zachowywał się agresywnie. Miał kopać funkcjonariuszy, dlatego zdecydowali się użyć środków przymusu bezpośredniego, w tym tasera.

– Był bardzo agresywny. Użyta siła fizyczna, również w trakcie interwencji gaz, nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Wobec tego policjanci użyli paralizatora – tłumaczy Śledziona.

To spowodowało, że 30-latek się uspokoił, ale w radiowozie źle się poczułi zaczął słabnąć. Policjanci wezwali karetkę. Nie wiadomo, co było powodem śmierci. Przyczynę wyjaśni sekcja zwłok. Z kolei to, czy interwencja i środki w niej zastosowane były konieczne, wyjaśni postępowanie policji i ministerstwa. Policjanci zostali odsunięci od zajęć, ale nie są zawieszeni.

To dla nich też jest bardzo trudna sytuacja. Co do oceny ich pracy, jeśli chodzi o tę konkretną interwencję jest jeszcze zbyt wcześnie. Trwa kontrola, która oceni, czy wszystkie użyte przez nich środki były adekwatne i czy interwencja została przeprowadzona prawidłowo – tłumaczy Śledziona.

Pytaliśmy rzeczniczkę policji, kiedy patrol może użyć paralizatora. Alicja Śledziona tłumaczy, że co do zasady policjant powinien stopniować: najpierw siła fizyczna, później gaz, a w ostateczności taser.

Jeżeli jest zagrożone życie bądź zdrowie funkcjonariuszy, to nie stopniują użycia tych środków – wyjaśnia rzeczniczka policji.

Po tym wydarzeniu szef MSWiA Joachim Brudziński zlecił kontrolę, którą prowadzi Biuro Nadzoru Wewnętrznego MSWiA. Kontrola ma wyjaśnić, czy działania policjantów były prawidłowe i zgodne z obowiązującymi przepisami. Sprawę bada także Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji.

Źródło: Tygodnik Policki

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here