By Abraham Sobkowski OFM (Own work) [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

We włoskiej miejscowości Macerata miała miejsce wielotysięczna manifestacja przeciwko rasizmowi. Zorganizowano ją tydzień po tym, gdy młody Włoch strzelał na ulicy to ciemnoskórych imigrantów.

Uczestnicy manifestacji zorganizowanej przez środowiska lewicowe wyrazili solidarność z Afrykanami zranionymi przez 28-latka, który jest zadeklarowanym przeciwnikiem imigrantów. Chciał on pomścić śmierć 18-latki z Rzymu, która została zamordowana i poćwiartowana przez imigranta z Nigerii.

Na marszu pojawili się antyfaszyści z wielu zakątków Włoch i nie tylko. Łącznie było to 30 tysięcy osób. Domagano się zwalczania wszelkich form zachowań rasistowskich.

Niektóre osoby wznosiły okrzyki chwalące masakry kilku tysięcy Włochów dokonane w czasie II wojny światowej przez jugosłowiańskich partyzantów. Ekscesy te potępiły władze regionu Firuli-Wenecja Julijska.

Podobna manifestacja odbyła się w Mediolanie. Uczestniczyło w niej 20 tysięcy osób.

– Faszyzm i nazizm zginęły na zawsze we Włoszech – skomentował minister spraw wewnętrznych Włoch Marco Minniti.

Wiec w Maceracie skrytykował jednak lider antyimigranckiej Ligi Północnej Matteo Salvini.

ŹRÓDŁOwpunkt.pl / wprost.pl
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here