Rozmawiamy z radnym gminy Dobra Mariuszem Lindnerem kandydatem na wójta w gminie Dobra (Szczecińska), liderem ruchu społecznego „Lokalni dla gminy Dobra”.

Red: Ruch społeczny „Lokalni dla gminy Dobra” kim jesteście i dlaczego taka właśnie nazwa?

Mariusz Lindner: Ruch społeczny „Lokalni dla gminy Dobra” skupia środowiska i ludzi, którzy od lat działają z sukcesem na rzecz lokalnej społeczności. Są to Stowarzyszenia, radni, sołtysi, mieszkańcy gminy którym leży na sercu rozwój naszej gminy i poprawa jakości życia mieszkańców.

Red: Jakieś przykłady waszych działań?

Mariusz Lindner: Większość konfliktów społecznych w gminie Dobra rodzi się z braku planu zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy powinni wiedzieć, co powstanie za ich płotem nie tylko w krótkoterminowej perspektywie, ale też w perspektywie kilkudziesięciu lat. Przykładem takiego konfliktu były domy socjalne w Dobrej czy też ciągle aktualny i nierozwiązany problem firmy Skraw Met w Wąwelnicy, a ostatnio konflikt mieszkańców z firmą MTS w Mierzynie. Innym problemem społecznym jest brak spójnej koncepcji usytuowania masztów telefonii komórkowej. Następny ważnym tematem do rozwiązania jest brak dróg lub ich niedostateczna jakość, oraz braki w kanalizacji deszczowej. Zalewanie terenów mieszkalnych generuje straty materialne i powoduje dyskomfort mieszkańców. Zaangażowani społecznie działacze z naszego ruchu działają w sprawach mieszkańców składają, wnioski, interpelacje, zapytania, organizują akcję zbierania podpisów. Organizują, współorganizują różnego rodzaju imprezy i wydarzenia dla lokalnej społeczności. Dla nas ważne jest by mieszkańcy czuli się gospodarzami w gminie, a nie tylko petentem.

Red: Co Ruch Społeczny „Lokalni dla gminy Dobra” zamierza mieszkańcom zaproponować w nadchodzącej kadencji samorządu?

Mariusz Lindner: Nasz programu rozwoju gminy „Gmina Dobra 2023” to rodzaj nowego otwarcia, kontraktu z mieszkańcami zostanie tam wpisane wszystko, co chcemy zrealizować w przeciągu najbliższych pięciu lat. Chcemy postawić sprawę uczciwie – na to nas stać i to realizujemy. Jeden głos to jeden podpis pod kontraktem. Im więcej nas będzie, tym szybciej zmieni się gmina.

Red: Jest Pan radnym gminy Dobra w pierwszej kadencji, czy to dopiero początek Pana przygody z polityką?

Mariusz Lindner: Nie jestem politykiem, jestem liderem lokalnej społeczności i samorządowcem. Uważam, że samorząd lokalny na poziomie gminy, nie powinien być upolityczniany. Powinniśmy wszyscy działać razem ponad poddziałami dla dobra lokalnej społeczności, nie patrząc na osobiste korzyści, ale na dobro wspólne. Bo Gmina Dobra to my.

Red: Kandyduje Pan na stanowisko wójta w gminie Dobra, jak postrzega Pan rolę wójta?

Mariusz Lindner: Uważam, że wójt powinien być czymś więcej niż tylko urzędnikiem wykonującym rutynowo swoje ustawowe obowiązki. Dla mnie wójt to lider lokalnej społeczności czujący problemy mieszkańców mający wizję i co ważne realistyczną perspektywę na rozwój gminy i przede wszystkim człowiek, który potrafi skupić wokół siebie ludzi, którzy tę wizję popierają i chcą ją realizować.

Często krytykował Pan publicznie, obecnie rządzą gminą Dobra wójt Teresa Dera, jak to wygląda teraz i czy jest jakaś baza do rozmów i współpracy?

Mariusz Lindner: Wójt Teresa Dera jest doświadczonym politykiem. Często mamy inne zdanie i spojrzenie na sprawy gminne. Mimo różnic, które na dzielą, jesteśmy w stanie ze sobą rozmawiać i wymieniać argumenty. Nie oznacza to też, że w gminie Dobra wszystko dzieje się źle. Trzeba otwarcie powiedzieć, że obecna Pani wójt ma też swoje osiągnięcia i zasługi dla rozwoju gminy. Jednak o jakimkolwiek porozumieniu samorządowym na dzisiaj nie może być mowy. Zbyt wiele nas dzieli na przykład w kwestii: realizacji planu zagospodarowania przestrzennego, realizacji mojego postulatu stworzenia w gminie Dobra Zakładu Wodociągów i Kanalizacji na wzór ZWiK Szczecin, który osiąga bardzo dobre wyniki gospodarcze. Jest też jeszcze wiele innych zagadnień, o których poinformuję w programie wyborczym.

Red: Czy bycie radnym w opozycji to trudny kawałek chleba?

Mariusz Lindner: Jeżeli jest się radnym, który reprezentuje interesy mieszkańców sprzeczne z założeniami obozu rządzącego, to droga nie jest łatwa, ale wiedziałem na co się decyduję i nie żałuję. Doświadczenie, które zdobyłem z pewnością, zaowocuje w pracy na rzecz mieszkańców.

Red: Jakie ma Pan doświadczenie zawodowe?

Mariusz Lindner: Swoje doświadczenie zawodowe zbierałem, prowadząc działalność gospodarczą. Byłem też prezesem spółek prawa handlowego działających poza granicami naszego kraju. Zajmowałem się też wdrażaniem programów, które usprawniały działanie tych firm. Myślę, że niektóre z tych innowacyjnych rozwiązań można wdrożyć i u nas w Urzędzie Gminy Dobra. Chciałbym poprowadzić Urząd Gminy jak prężne przedsiębiorstwo, oczywiście w ramach możliwości, jakie daje ustawodawca. Według zasady: przyjaźni, otwarci ,szybcy, kompetentni. Mam też zamiar przenieść sprawdzone wzorce działania z niemieckich czy holenderskich samorządów na polski grunt.

Red: Czy może Pan swoją osobę przybliżyć mieszkańcom gminy?

Mariusz Lindner: Osiągnąłem w życiu sukces zawodowy i osobisty, zrealizowałem moje marzenia i mam zamiar zrealizować jeszcze jedno: chcę aby Gmina Dobra była wzorcowa gminą w Polsce pod każdym względem. Potencjał do tego posiadamy, tylko trzeba go odpowiednio ukierunkować . Zawsze byłem pracowitym optymistą. Uważam, że na sukces trzeba zapracować. Nie ma ludzi, którzy znają się na wszystkim, ale ja uczę się bardzo szybko, umiem logicznie myśleć i szybko wyciągam wnioski. Jestem zwolennikiem nowoczesnego systemu zarządzania i podziału obowiązków pomiędzy osoby, które mogą wykazać się osiągnięciami w dziedzinach, które chcemy zmodernizować. Rola lidera to też umiejętność zebrania, motywowania i poprowadzenia zespołu ludzi. Nawet najlepszy lider jest tylko tyle wart, ile warci są ludzie którzy, z nim współpracują i koordynują działania na rzecz lokalnej społeczności.

Red: Dlaczego właśnie w Dobrej się Pan osiedlił?

Mariusz Lindner: Jestem mieszkańcem gminy Dobra z wyboru. Przeprowadziłem się do gminy Dobra ze względu na jej fantastyczne płożenie, w pobliżu Szczecina miasta z hanzeacką tradycją, a mimo wszystko blisko natury. Zakochałem się w tej gminie i widzę tu olbrzymi potencjał rozwoju. Gmina Dobra jest i pozostanie moją małą ojczyzną.

Rozmawiał: Grzegorz Świstak (Tygodnik Policki)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here